Jak zacząć pisać?

Pamiętam swoje początki pisania. Przypominają mi zresztą o tym pytania, które co jakiś czas dostaję. Jak zacząć pisać? Jak w ogóle cokolwiek napisać? A więc uwaga, będzie porada. Z pewnością niespodziewana, kontrowersyjna, ubrana w szpilki, umalowana w czerwoną szminkę. A więc: Po prostu pisz! Dobra, wiem – wydaje się kijowa. …

Pierwszy warsztat tańca kreatywnego – jak wyglądał mój proces?

Trochę o tym wspominałam, ale jeżeli ci umknęło, to pochwalę się, że 6 kwietnia przeprowadziłam swój pierwszy warsztat ruchowy z technikami terapii tańcem. Był to mój warsztat zaliczeniowy, zwieńczenie kursu, który skończę w maju, a także brama do nowego ekscytującego świata. Choć podczas przygotowań i samego warsztatu dużo było olśnień, …

Kochaj się

Krąg się domyka, kończy się cykl. Cykl o numerze 2018, który składa się jeszcze z wielu mikrocykli. Czasem ledwo zauważalnych, zwłaszcza w trybie teraźniejszym. Tego typu momenty doceniam niekiedy już po fakcie. Gdy zbiorę wszystkie cykle, poukładam wspaniałe kadry w archiwum wspomnień i przypomnę sobie jak się wtedy czułam i …

Emocje na litery

Biała strona, niezależnie od tego czy papierowa, czy widniejąca tylko na ekranie komputera, jest pojemną gąbką. Przelewam na nią wszystko, co siedzi w środku. Szczególnie emocje. A ona przyjmuje i przyjmuje, nigdy nie przemakając. Wchłania to, co jej daje i trawi w swoim tempie, przemieniając uczucia na odpowiednie im słowa. …

Granice

Nie umiem w nie. Nie potrafię ich wyznaczać, pilnować i odpychać ludzi, którzy włażą na mój płot. Jestem w tym piekielnie chujowa. Gdybym tak samo przekraczała granice podczas podróży, to stałabym w całodziennych kolejkach, dawałabym się robić w konia i płaciłabym duże łapówki. Najbardziej nie umiem w kwestiach zawodowych. Albo …

Poranne rytuały

Mogłabym to robić godzinami. Gdy na oczach mam jeszcze sen, ciepło nie pozwala opuścić pościeli, lubię jeszcze chwilę przeciągać się pod kołdrą. Chwilę przy tym pomruczeć, powyginać twarz, powierzgać nogami i westchnąć porządnie. Po łóżkowych wygibasach wstaję i idę do kuchni. Nastawiam metalowy czajnik na gaz, przygotowuję dwa duże turystyczne …

Taniec i ruch

Początek Pierwszą miłością, którą poznałam, był taniec. Tańczyłam w sali gimnastycznej na pierwszym piętrze, pod uważnym okiem trenerki. Pragnęłam być w każdej choreografii tak idealna jak jej fryzura, w której nawet jeden kosmyk blond włosów nigdy się nie zachwiał. Z podstawówki biegałam do domu, gdzie ćwiczyłam dalej przed szerokim na …