Świeżość

Kobieta, od której Elwira nie mogła oderwać wzroku była piękna – szeroki uśmiech naciągał jej soczyście różowe usta i podnosił brzoskwiniowe policzki. Idealnie ułożone włosy wyglądały jak promienie słońca, a w oczach paliły się iskierki. Elwira pomyślała, że wszystko może się teraz zdarzyć i ta wizja przebiegła po jej szyi aż do lędźwi w postaci delikatnego, pobudzającego dreszczu. Wyprostowała się, sięgając brodą do sufitu i złapała za szklankę z wodą, w której zanurzone były dwa plasterki limonki. Parę łyków zimnego napoju przepłynęło niczym fala ukojenia po wyschniętym gardle. Fryzjer podszedł do niej, odpiął kołnierz i przekręcił fuksjowy fotel. Elwira jeszcze raz spojrzała w lustro, by upewnić się czy to faktycznie siebie tak podziwiała i krokiem modelki wyszła z salonu. Włosy zdawały się lewitować na głowie, a świeżo ścięte końcówki przyjemnie łaskotać w odkryte ramiona. Włożyła swoje długie palce pod blond pasma i powoli przesuwała w dół, wtapiając się w ich miękkość. Cytrusowy zapach szamponu przypomniał jej zeszłe wakacje na Malcie. Elwirze nie przeszkadzał lekki wiatr, który trącał fryzurę i sukienkę w kolorze łąki, bo wiedziała że gdy kobieta obcina włosy, wkrótce zmieni się jej życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *